• Wpisów: 141
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 16:25
  • Licznik odwiedzin: 8 191 / 2326 dni
 
catmachine
 
Cat Machine: Weźcie się ludzie ogarnijcie.
Przepraszam, za taki początek, ale to jedyna myśl jaka mi przychodzi jak widzę te wszystkie blogi Hooliganów którzy mówią że nie lubią już tak Bruna i tym samym odchodzą z Pingera.
Dobra, przyznaję się bez bicia, że ja nie słucham Bruna tak często jak kiedyś, nie mam na jego punkcie takiej obsesji. Coraz częściej słucham innej muzyki - Eminema, starych dobrych kawałków D12, czy Tupaca no i również Lany Del Rey, Coldplaya czy Beyonce. Ale Bruno gdzieś tam pozostaje i zawsze będzie dla mnie ważny. Rozumiem, że z wiekiem ta miłość do niego słabnie, ale szlag mnie trafia jak widzę, że ktoś staje się fanką One Direction czy Justina Biebera. To zjawisko jest może nie tyle popularne na pingerze co na tumblrze. Jest tam taka fajna dziewczyna, rozmawiałam z nią kilka razy i serio mamy trochę wspólnego i tak dalej, ale ona zmieniła swój url na związany całkowicie z 1d. Chcę ją unfollnąć, bo denerwują mnie te słitaśne fotki 1d, ale lubię ją i tego nie zrobię. Tylko dla tego.
Okej, okej - ja mam na ikonce zdjęcia eminema (mojej drugiej miłości), ale to przecież em! Nie chcę hejtować one direction, ale naprawdę, ludzie - definiuję zespół jako grupę ludzi tworzącą własną muzykę, *grającą na instrumentach* no i piszącą własne teksty. Przepraszam, za to co powiem - ale ich teksty to jedna wielka komercha.
Staram się respektować gusta innych ludzi, ale nie będę cię szanować, jeśli stajesz się directionerką, bo wolisz ich od Bruna.
Nie chciałam nikogo urazić, po prostu to mnie już denerwuję. Przykro patrzeć jak usuwacie swoje konta lub nie wchodzicie na pingera.
Ale wiem, że teraz zostanę masowo usuwana ze znajomych. No trudno.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Always in my heart...Bruno Mars...: Przepraszam jeśli cię w jakikolwiek sposób uraziłam. Może masz rację, że nie znam ich twórczości, i raczej prędko nie poznam, ale wybacz - jestem uczulona na taki rodzaj muzyki i go zwyczajnie nie trawię. Bo wiesz, dla mnie ważne jest, żeby zespół/piosenkarz starali się wnieść coś więcej do swoich piosenek niż tylko wpadające w ucho melodyjki. Oczywiście, w piosenkach obcojęzycznych tekst nie ma tak wielkiego znaczenia, ale potem tłumaczę sobie tekst. Gdy jakaś piosenka wywołuje we mnie prawdziwe emocje, to chyba znaczy, że temu artyście nie chodziło tylko o zarobienie kasy? I tak, dobrze wiem, że każdemu piosenkarzowi/zespołowi tak naprawdę chodzi o pieniądze, ale rozumiem to, bo to w końcu ich praca. Ale jest różnica między tworzeniem muzyki dla pieniędzy, a tworzeniem muzyki ponieważ się to kocha. Jeszcze raz przepraszam, jeśli mój post mógł kogoś urazić, może masz trochę racji, za bardzo zaczęłam hejtować.
     
  •  
     
    Masz absolutną rację. Ja przez baardzo długo szukałam swojego osobistego, ulubionego i JEDYNEGO artysty. . . I w końcu padło na Bruna. Mimo, że początek był totalnym szaleństwem to potem ucichało bo materiał był już obeznany przeze mnie. Po jakimś czasie niesłuchania wielu piosenek wczoraj miałam okazję i po prostu nie rozumiem jak można z niego rezygnować!! Tym bardziej teraz, może reszta tych dziewczyn, aż tak nie kochała go, nie wiem. 1D to kolejne gwiazdeczki popularnego show i tyle.
     
  •  
     
    Podpisuje się pod tym co napisałaś. Również tego nie rozumiem, jak można ot tak rezygnować, Bru był pierwszym artystą muzycznym w którym się zadużyłam, a na co dzień słucham tylko LOOH czy Young Girls, bo reszta piosenek mi się trochę znudziła :D ileż można w kółko słuchać. A tak jak Ty jestem również fanką Eminema, ale nigdy nie zamieniłabym jednego idola na drugiego. Każdy ma swoje miejsce w moim życiu. A co do 1d to jest maszynka dla pieniędzy, stworzona tylko dla kasy! bo każdy z tych kolesi gdyby miał większy talent stworzył by solową płytę, ale osobno nikt z nich nie ma szans na karierę. Producenci ich wiedzieli że młode dziewczyny będą sikać na ich widok, tak jak niegdyś szalały za Nsync czy Backstreet Boys. Każde pokolenie ma swój boysband.